Strona Główna

Najnowsze komentarze

  • A co zrobisz? To jest firma jak kazda inna, rozumi...
  • I co zrobisz? Nic nie zrobimy. Trzeba płakać i pła...
  • Kompletnie nie kumam czemu nie użyli służbowych pa...
  • Oni ich wysylaja na przymusowy (platny!!!!) urlop....
  • No i co dalej pracuje! I tyle z waszego szczekania...

Logujesz?



Newsy z kraju

Policja.pl - Aktualności
  • Ćwiczenia służb mundurowych
    Blisko 800 policjantów z kilku województw bierze udział w trzydniowych ćwiczeniach antykryzysowych służb mundurowych. Są to największe od ponad 40 lat tego typu manewry. Oprócz policjantów biorą w nich udział strażnicy graniczni, strażacy oraz żołnierze.
  • Areszt za śmiertelne pobicie ojca
    Policjanci z Bytomia zatrzymali 25-latka podejrzanego o pobicie swojego ojca. W wyniku poniesionych obrażeń 50-latek zmarł. Mężczyzna usłyszał już zarzut. Decyzją sądu został aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu do 12 lat więzienia.
  • Kontynuacja polsko-bośniackiej wymiany doświadczeń: międzynarodowa operacyjna współpraca Policji
    W dniach 14 – 18 kwietnia w Warszawie gościła delegacja z Bośni i Hercegowiny. Spotkanie zorganizowane przez Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji KGP przy wsparciu Komisji Europejskiej dotyczyło procedur i najlepszych praktyk międzynarodowej współpracy służb policji o charakterze operacyjnym. Tygodniowa wizyta w Polsce była kolejnym elementem wieloletniego wsparcia Policji dla bośniackich beneficjentów.
  • Przekroczyli dozwoloną prędkość o 100 km/h
    Świąteczna motocyklowa przejażdżka zakończyła się dla ojca i syna utratą praw jazdy i skierowaniem wniosków do sądu o ukaranie. Poruszających się jednośladami mężczyzn zarejestrował policyjny videorejestrator, gdy przekroczyli dozwoloną prędkość o 103 km/h. 49 i 25-latkowi grozi grzywna do 5 tysięcy złotych i zakaz prowadzenia pojazdów.
big erections
Orgasm Control + Gel 120x600
 mega wytrysk i erekcja

Tylko dla dorosłych

 
Wpadki policji, brutalność policjantów
Pijany (?) policjant śmiertelnie potrąca kobietę i ucieka PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 26 stycznia 2014 18:05

26-letni policjant z Łęcznej (Lubelskie) Witold B. przyznał się do śmiertelnego potrącenia 19-latki na przejściu dla pieszych w miejscowości Wólka pod Lublinem. Usłyszał zarzuty nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenia pomocy i ucieczki z miejsca zdarzenia. Na samochodzie policjanta są uszkodzenia świadczące o tym, że auto brało udział w wypadku.

- Przesłuchany w charakterze podejrzanego Witold B. przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Beata Syk-Jankowska.

Prokurator zarzucił 26-latkowi, że umyślnie naruszył zasady ruchu drogowego i potrącił przechodzącą przez oznakowane przejście dla pieszych 19-letnią kobietę, po czym zbiegł z miejsca wypadku i nie udzielił jej pomocy. Kobieta zmarła na skutek odniesionych obrażeń (uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego).

 co zrobić by zęby były w 1 momencie białeWitold B. powiedział, że zauważył kobietę na przejściu dla pieszych w odległości około jednego metra przed przejściem, widział też samo uderzenie 19-latki. Zatrzymał się na kilka chwil, ale potem przestraszył się konsekwencji swojego zachowania i odjechał. - Rodzinie powiedział, że zderzył się z sarną i jeszcze tego samego dnia wstawił samochód do warsztatu - dodała Syk-Jankowska.

Prokuratura zapowiada skierowanie do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie Witolda B. Wniosek ten może być rozpatrywany w piątek.

Początkowo prokuratura informowała, że policjant będzie przesłuchany w piątek. - Zaistniały takie okoliczności, że prokurator uznał, że można przesłuchać podejrzanego już w czwartek - tłumaczyła Syk-Jankowska.

Na samochodzie policjanta znaleziono uszkodzenia świadczące o tym, że auto brało udział w wypadku. Syk-Jankowska dodała, że prokuratura zabezpieczyła różne ślady zapachowe, biologiczne i daktyloskopijne, które będą badane podczas śledztwa.

Do wypadku doszło w sobotę w miejscowości Wólka niedaleko Lublina. Przy poszukiwaniach sprawcy śmiertelnego potrącenia 19-latki pracowało kilkudziesięciu policjantów ze specjalnie powołanej grupy dochodzeniowo-śledczej. Policja zabezpieczyła ślady na miejscu wypadku i nagrania z pobliskich monitoringów m.in. z przejścia kolejowego oddalonego o kilkaset metrów. Funkcjonariusze sprawdzili łącznie ponad 100 samochodów osobowych.

Policjanci ustalili, że w wypadku najprawdopodobniej uczestniczył volkswagen passat, którego właścicielem okazał się 26-letni policjant z komendy policji w Łęcznej. Samochód Witolda B. był w jednym z warsztatów samochodowych w Spiczynie, niedaleko Łęcznej.

W środę policja zatrzymała Witolda B. Jest to funkcjonariusz z dwuletnim stażem pracy w policji, w stopniu starszego posterunkowego. Był jeszcze w okresie służby przygotowawczej; służył w zespole patrolowo-interwencyjnym.

Za spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi mu kara do 12 lat więzienia. Funkcjonariusz poniesie też odpowiedzialność dyscyplinarną. Policja poinformowała w środę, że wdrożono już procedurę związaną z natychmiastowym zwolnieniem go ze służby.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe. Początkowo prowadziła je Prokuratura Rejonowa w Lublinie zajmująca się sprawami spoza terenu granic administracyjnych miasta, ale - jak tłumaczyła Syk-Jankowska - z uwagi na to, że prokuratura ta współpracuje z komendą powiatową w Łęcznej, śledztwo zostało przeniesione do innej jednostki.

Poprawiony: niedziela, 26 stycznia 2014 18:48
 
Szczecin: zgubiona broń służbowa. Zawinil komendant i jego procedury? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 26 stycznia 2014 09:19

Szczecińscy policjanci poszukują słundefinedużbowej broni, którą zgubił jeden z funkcjonariuszy służby kryminalnej - poinformował rzecznik prasowy zachodniopomorskiego komendanta policji podkomisarz Przemysław Kimon.

- Ustalamy w jakich okolicznościach broń służbowa została utracona. Funkcjonariusz, do którego należała, nie potrafi powiedzieć w jaki sposób do tego doszło - powiedział Kimon.

Policja prowadzi wewnętrzne postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Sprawą zajął się także prokurator - powiedział Kimon. Broń, która zaginęła to pistolet Walther P99, razem z nią było 15 sztuk ostrej amunicji. Pistolet należał do funkcjonariusza służby kryminalnej, który pracuje w policji siedem lat. Funkcjonariusz odsunięty jest od wykonywania obowiązków służbowych.

 

Podobno w tym mieście standardem jest, że broń przechowuje się ot tak, w szafkach i kredensach. Ponoć nawet w budynku sądu miła Pani na portierni trzyma zdeponowaną broń w szafce. Zawiesili młodego policjanta. A może powinni zawiesić komendanta, który na to pozwalał. W sumie chłopak postępował zgodnie z zaleceniami góry i jak zwykle za te błędne decyzje włodarzy nienawidzimy tych policjantów z dołu ich łańcucha pokarmowego.

Poprawiony: niedziela, 26 stycznia 2014 09:39
 
Porsche na słupie w Mszanie Dolnej. Prowadził pijany policjant! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 25 stycznia 2014 11:31

Prokurator apelacyjny w Krakowie zdecydował przenieść do tarnowskiej Prokuratury Rejonowej śledztwo w sprawie policjanta, który, prowadząc samochód w stanie nietrzeźwym, spowodował wypadek w Mszanie Dolnej.

- Prokurator apelacyjny przychylił się do wniosku Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu i dla uniknięcia wszelkich podejrzeń co do braku bezstronności wyłączył wszystkie prokuratury okręgu nowosądeckiego z tej sprawy - poinformował rzecznik Prokuratury Apelacyjnej Piotr Kosmaty.

Jak dodał, do Prokuratury Rejonowej w Taproblemy z erekcjąrnowie zostaną przekazane wszystkie materiały tej sprawy i tam też będzie toczyło się śledztwo.

12 stycznia w Mszanie Dolnej porsche prowadzone przez policjanta po służbie wpadło w poślizg, zjechało na chodnik i uszkodziło ogrodzenia przy kilku posesjach, po czym uderzyło w słup trakcji energetycznej. Kierowca i 33-letni pasażer trafili do szpitala w Limanowej. Lekarze stwierdzili, że stan zdrowia policjanta nie pozwala na jego przesłuchanie.

Policjant, u którego stwierdzono 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, twierdził, że to nie on prowadził samochód, a 33-latek, który fałszywie przyznał się do tego. Zeznaniom tym przeczyły ustalenia śledczych i relacja świadka.

Na tej podstawie prokuratura postawiła 33-latkowi zarzuty udostępnienia pojazdu nietrzeźwemu i narażenia uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo oraz składania fałszywych zeznań. Mężczyzna w czasie badania alkomatem, kilka godzin po wypadku, był trzeźwy. Opuścił szpital na własne żądanie. Tłumaczył, że nie ma ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce i zrezygnował z pomocy lekarskiej. Auto było na angielskich numerach rejestracyjnych, z kierownicą po prawej stronie.

Można postawić pytanie: czy na pewno tarnowska prokuratura będzie bezstronna? Czy Tarnów nie leży jednak zbyt blisko Krakowa i czy na co dzień psiolicja i prokuratury nie współpracują ze sobą? Cóż, pewnie jak zwykle mu się upiecze, ze względu na to, że należy do firmy P. A przecież przysięgał służbę narodowi i powinien świecić przykładem :(

 
ITD nr rej. WY 4224E łamie wszystkie przepisy PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 19 marca 2013 14:11

Inspekcja Transportu Drogowego jak widać stoi ponad prawem. Zdaje się, że wypowiedzieli Dżihad kierowcom i nie zważają na środki. Jak ktoś słusznie zauważył w komentarzach na YouTube, zapewne dostali cynk o kierowcy TiRa, któremu skończył się płyn do spryskiwaczy i jadą zapobiec wielkiej tragedii. Oczywiście 'pilnie', a to jak wiemy zwalnia polskie służby finansowe z konieczności włączenia sygnałów świetlnych i dźwiękowych...

Poniżej krótki filmik o tym, jak oszukać fotoradar:

 
Świadkowie: Szycha z policji. Był pijany i agresywny. Spowodował wypadek PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 07 lutego 2013 05:48
"Kurier Poranny": Policjant, który spowodował wypadek na ulicy Raginisa, został zawieszony i zatrzymany w szpitalu. Nie poddał się badaniu alkomatem. Cztery osoby zostały ranne w tym wypadku.

- Policjant odmówił badania alkomatem, dlatego pobrano mu krew do badania - mówi podinsp. Andrzej Baranowski rzecznik prasowy Podlaskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji.

W poniedziałek, około godz. 15, 34-letni funkcjonariusz z II komisariatu policji doprowadził do wypadku na skrzyżowaniu ulic Raginisa z Baśniową. Jadąc prywatną mazdą w kierunku ulicy Piastowskiej stracił panowanie nad autem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w stojącego volkswagena. Następnie passat uderzył w słup oświetleniowy, a mazda potrąciła dwoje pieszych i zatrzymała się na ogrodzeniu. Świadkowie wypadku ruszyli na pomoc rannym.

- Nie było żadnego poślizgu!!! - napisał na naszym forum Oziii. - Kierowca był pijany, zaatakował ludzi, którzy rzucili się na pomoc poszkodowanym. Krzyczał, żeby "spier...", bo jego koledzy już jadą i nas wystrzelają. Naprzeciwko miejsca wypadku jest przystanek i stamtąd obserwowałem całą sytuację. Po przyjechaniu pierwszych radiowozów policjanci zwracali się do sprawcy per pan, a on ich wyzywał. To był policjant i był pijany. To on spowodował wypadek.

Z policyjnych informacji wynika, że w wypadku zostały ranne cztery osoby. Dwoje pieszych oraz kierowca passata razem z podróżującym z nim dzieckiem zostali przewiezieni do szpitala.

- 55-letnia piesza doznała złamania ręki, a pięcioletni pasażer passata złamania obojczyka - mówi Andrzej Baranowski.

preparaty odchudzające

Internauci twierdzą, że policjant był agresywny. Straszył świadków i przybyłych na miejsce policjantów. - I próbował zbiec z miejsca wypadku - dodaje Wojciech.

Policjant został zawieszony w czynnościach. Obecnie przebywa w szpitalu, ponieważ po wypadku skarżył się na ból głowy. - Na wniosek pani komendant miejskiej policji w Białymstoku został zawieszony w czynnościach - mówi Andrzej Baranowski. - Pozostaje zatrzymany w szpitalu.

Wyniki badania krwi nie są jeszcze znane. Sprawa trafiła już do prokuratury. Jednak wszelkie czynności z udziałem zatrzymanego policjanta odbędą się tam jutro. - Trwają czynności zmierzające do ustalenia kwalifikacji prawnej obrażeń, jakich doznały osoby pokrzywdzone. Musimy ustalić, czy to zdarzenie było wypadkiem drogowym czy też nie - mówi Wojciech Zalesko, szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ.

O tej sytuacji dowiedzieliśmy się z Forum pod artykułem o wypadku. - Sprawcą wypadku była jakaś "szycha" z policji - pisze Marcin. - Byłem tam i słyszałem ogromne poruszenie interweniujących policjantów.

(Adrian Kuźmiuk/poranny.pl)

Poprawiony: czwartek, 07 lutego 2013 06:05
 
«pierwszapoprzednia1234następnaostatnia»

Strona 1 z 4



Erotyczny Program Partnerski Erotyczny Program Partnerski
 

Sonda

Czy podoba Ci się niniejsza strona?
 

Czytelnicy

Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość 

problem ze wzwodem
 jak zwiekszyc ilość spermy podczas wytrysku
potencja
buy anabolic steroids